Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, czy Studium ?


Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, czy Studium ? Kupując nieruchomość gruntową zastanawiamy się zwykle, czy na pewno wolno nam bez żadnych ograniczeń budować na terenie upatrzonej posiadłości dom jednorodzinny. Podstawowym dokumentem, który pomoże nam rozwiać wątpliwości jest wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dokument ten jest niezbędny przy zawieraniu aktu notarialnego, na mocy którego staniemy się dumnym posiadaczem nieruchomości gruntowej niezabudowanej. Co jednak zrobić, kiedy brak jest dla danej lokalizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (w skrócie mpzp) ? Należy wówczas sprawdzić, czy na terenie gminy właściwej dla położenia przedmiotowej nieruchomości obowiązuje Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Studium, w przeciwieństwie do mpzp nie jest prawem miejscowym, niemniej pozwala na uzyskanie warunków zabudowy i zagospodarowania nabywanej nieruchomości.

   Występowanie mpzp lub Studium może wpłynąć na wartość nieruchomości gruntowej niezabudowanej, ponieważ w przypadku braku mpzp uzyskanie warunków zabudowy i zagospodarowania nie tylko wydłuża okres dzielący nas od nabycia wymarzonej nieruchomości, ale również wiąże się z wyższymi kwotami uzyskania takiego dokumentu.

   Rzeczoznawca majątkowy wyceniając nieruchomość gruntową niezabudowaną mającą stanowić zabezpieczenie kredytu hipotecznego jest zobowiązany sprawdzić dla danej lokalizacji aktualność i zapisy mpzp lub Studium. Niekiedy wydaje się, że dla danej nieruchomości będzie można bez problemu uzyskać pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego i dopiero skrupulatne prześledzenie zapisów mpzp lub Studium wykaże zbyt bliską lokalizację i zasięg obiektów, które taką inwestycję wykluczą (np. oddziaływanie radioteleskopów w podtoruńskich Piwnicach). Wydawałoby się, że skoro znajdujemy w pobliżu domy jednorodzinne, to nam również pozwolą wybudować budynek mieszkalny. Nic bardziej mylnego. Przede wszystkim należy zastanowić się, czy wspomniane zabudowania nie były postawione znacznie wcześniej (kiedy nieaktualny obecnie mpzp dopuszczał taką możliwość), lub też nie stanowią samowoli budowlanej (która nie jest jednak rzadkością). Nie możemy sugerować się tylko i wyłącznie występującą w pobliżu zabudową. Koniecznym jest zbadanie występowania mpzp oraz Studium i dokładne zapoznanie się z treścią tych dokumentów.

Jeżeli te informacje zasiały u Państwa wątpliwości, serdecznie zapraszam do rozmowy ze mną, gdyż posiadam nie tylko uprawnienia Rzeczoznawcy Majątkowego, ale również licencję Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami, dla którego sprawdzenie stanu prawnego nieruchomości jest chlebem powszednim.